1.8.11

Tak krótko o losowaniu...

Jakieś 4 lata temu mądrzyłem się na temat Polskiej grupy w kwalifikacjach do mistrzostw w RPA.

http://dysgraf.blogspot.com/2007/12/dugo-mnie-nie-byo.html

Czechy super, Słowenia słaba, Polska powalczy w barażach. Jak było wielu z nas wie. Skończyliśmy zaraz przed San Marino a tuż za Czechami.

Wtedy byłem o te 4 lata mądrzejszy bo jak każdy Polak znałem się na futbolu lepiej niż inni.
Dziś po 4 latach jestem o te 4 lata głupszy. Kto śledzi sport na bieżąco wie, że nic nie wie.
Sport jest chyba jedyną wiedzą, którą im dłużej się studiuje tym mniej się wie.
Czeka się cały czas na to co irracjonalne w życiu lecz w sporcie na porządku dziennym.

Tak przykładowo mówiąc Lech w Bełchatowie strzelił 5 bramek oddając 4 strzały.
W życiu możliwe? Nie? W sporcie jak najbardziej.
Grecja mistrzem Europy?
Evans 4 minuty przed Contadorem?
Messi i Argentyna odpadają już z Paragwajem?
Paragwaj nie wygrywając meczu dochodzi do finału?
Jastrzębski w final four?
Gollob nie wygrywa żadnego biegu w GP Włoch?
Barcelona wygrywa 5-0 z Realem?
I tak można wymieniać.
A teraz mądrzejszy człowiek o ten czas wstecz mówi:
Oczywiście Argentyna z Brazylia w finale COPA America. Grecja nie wychodzi z grupy bo Portugalia i Hiszpania i Rosja. Contador jedzie jak szalony i na Tourmelet wjeżdza 2,5 minuty przed Evansem. Gollob oczywiście w finale. Real powalczy z Barceloną.

Troszkę bełkot, ale do czego zmierzam. Dziś w wieku 26 lat i jako aktywny obserwator wydarzeń sportowych jestem w stanie stwierdzić jedynie, że San Marino zajmie ostatnie miejsce w naszej grupie. A dalej?
A dalej można znowu się mądrzyć jak reszta Polaków.
Że Anglia diabelsko mocna. Że Ukraina przebudowała drużynę i będzie bardzo silna. Że my Polacy to tacy słabi. I zawsze można powiedzieć, że przegramy, a potem jak przegramy, to powiemy A NIE MÓWIŁEM!

Tak na marginesie powiem, że jednak wierzę w naszą drużynę. Przeżywamy okres jaki każdy musi przeżyć, czyli wymiany pokoleń i budowania drużyny od nowa. Liczę na to, że za te 2 lata, po wielkim turnieju z naszym udziałem piłkarze dojrzeją. Ograją się i w kadrze i w mocnych ligach. Niektórzy z nich w Lidze Mistrzów czy w Lidze Europejskiej. Doświadczenie pozwoli nam ograć bez kłopotu Mołdawię, powalczyć z Anglią i zwyciężyć batalię z Ukrainą i Czarnogórą.

Bełkotu koniec, gdyż brak koncepcji.

1 komentarz:

bodzio_stawski pisze...

Muszę przyznać, że ja także patrzę optymistycznie na wynik losowania. Najgroźniejszy rywal z grupy jest nam dobrze znany, Ukraina także. Myślę, że możemy powalczyć o awans do MŚ, gdyż jak pokazuje całkiem niedawna historia piłki, byliśmy w stanie powalczyć nawet z Portugalią, zaś spektakularne porażki przydarzały się nam najczęściej wtedy, kiedy wokół naszej kadry panowała nieprzyjemna atmosfera, czy to spowodowana pewnymi incydentami, czy inaczej, i której towarzyszyła fala krytyk pod adresem naszej kadry. Ja osobiście uważam, że pozytywne nastawienie da naszej piłce zbawienie :)
Pozdrawiam