11.8.11

Radość z krzywdy murzyna i Lenczyk jak nazista

Tak na szybko dwa krótkie komentarze.

Pierwszy raz się cieszę z krzywdy murzyna...
Arboleda ma kontuzję, będą go kroić, nie pogra na jesieni, nie odbuduje formy do EURO. Więc temat sam naturalnie się wypali i mamy problem kolejnego "czarnego orła" z głowy.

W Przeglądzie Sportowym argentyński napastnik marudził iż Lenczyk woli stawiać na Polaków, że zagranicznym jest dużo ciężej i muszą strasznie ciężko harować.
A czasami i to nie wystarcza.
Brawo Panie Oreście!
To tak jak mówiło się o Niemczech, że Polak musi być dwa razy lepszy od tamtejszego, żeby wyjść w pierwszym składzie. Nasi płakali i harowali.
W końcu w Polsce mamy klub, który tak jak za miedzą stawia na swoich.
Żeby tak jeszcze w kadrze poczynili.

Tak na marginesie dziś jeden z notabli z PZPN-u powołanie Eugeniusza skwitował słowami bardzo dobry nabytek.
Do niedawna piłkarzy do kadry się powoływało...

Brak komentarzy: