Mecz oglądałem na drugi dzień na spokojnie, bez emocji.
Bo wieczorem dnia poprzedniego usłyszałem, że:
- byliśmy lepsi i graliśmy naprawdę wspaniale,
- że Peszko parówa i gdyby nie on mogło być 3-0 dla nas,
- że jak mój kumpel Adam spotka Wawrzyniaka to go zajebie.
Czyli wnioskując zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, w którym niefartownie Niemcy wydarły remis, strzelając w 93 minucie bramkę na dwa do dwóch. Że gdyby nie kiksy Peszki, który wychodził trzykrotnie sam na sam i wywrotka Wawrzyniaka, to mecz mógł skończyć się 3-1 czy co najmniej 2-1.
TRYUMF na całej linii.
Oto Polska na 276 dni przed finałami EURO 2012 ma drużynę, która stawia kolejno czoła światowym potęgom i drużynom, które nadal liczą się w walce o występy na boiskach Polski i Ukrainy.
Polska - BiH 2-2
Polska - Norwegia 1-0
Grecja - Polska 0-0
Polska - Argentyna 2-1
Polska - Francja 0-1
Polska - Meksyk 1-1
Polska - Niemcy 2-2
Tonując już tą euforię zaczynamy od cytatu "Już nigdy nie będziemy mieli takiej szansy żeby wygrać z Niemcami".
Czyli to był pierwszy i ostatni raz kiedy mogliśmy to zrobić? Czemu?
Jedziemy dalej.
Jeżeli Wojciech Szczęsny został graczem meczu, to coś mi tu nie gra. Przecież to Polska miała być dużo lepszym zespołem.
Patrzymy na strzały celne: 10-4 dla Niemców, niecelne: 7-5 również dla Niemców.
Patrzymy na skład Niemców: Wiese - Trasch, Mertesacker, Boetang, Lahm - Rolfes, Goetze, Shurrle, Kroos, Podolski - Klose
Skład Niemców na mecz z Austrią o punkty: Neuer - Lahm, Badstuber, Hummels, Howedes - Podolski, Schweinsteinger, Ozil, Muller, Kroos - Klose
Skład Niemców na zwycięski mecz z Brazylią: Neuer - Lahm, Badstuber, Hummels - Trasch, Schweinsteinger, Podolskim, Muller, Kroos, Goetze - Gomez
Tylko 3 zawodników grało we wszystkich trzech meczach. Nie trudno zgadnąć, że Niemcy grały w rezerwowym składzie. Ponadto w grze było widać, że nie dali z siebie wszystkiego, tak jak Polacy.
Gdybyśmy wygrali ten mecz 2-1 euforia przysłoniłaby nam faktyczny obraz Polskiej kadry.
Nie mamy środkowych obrońców. Jeżeli Perquis ma nim być, trzeba prędko znaleźć mu kompana, z którym będzie się zgrywał w kolejnych starciach.
Na pozostałych miejscach sprawa jest już praktycznie rozstrzygnięta.
Mamy wspaniałego bramkarza i zapewne wspaniałych rezerwowych dla niego.
Przód drużyny spisuje się pozytywnie. Na duży plus. Nie będzie to nigdy klasa światowa, lecz dobra solidna drużyna z gwiazdą w postaci Lewandowskiego.
Wierzę panu Smudzie, że zakończył już selekcję i teraz pozwoli piłkarzom zgrywać się w kolejnych sparingach. I w takim wypadku o blamaż na EURO nie musimy się martwić, aczkolwiek nie twierdzę, że wyjdziemy z grupy.
Przypomnę na pierwszych miejscach w grupach eliminacyjnych znajdują się kolejno:
Niemcy, Rosja, Włochy, Francja, Holandia, Chorwacja, Anglia, Portugalia, Hiszpania. Czyli 2 z tych drużyn na 90 procent utworzą naszą grupę.
Jakby nie kombinować trudno stawiać Polaków jako faworytów w rywalizacji z którąkolwiek z wymienionych reprezentacji.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz