8.9.11

Mał(P)ecki

W przeszłości po wypowiedziach Szczęsnego u Wojewódzkiego czy w innych programach ludzie, futbolowi laicy niemiłosiernie krytykowali chłopaka. Że przemądrzały, zadufany, że zero pokory no i w ogóle, że taki młody i wygadany.
Ci ze światka mawiali, że już taki wyszczekany, a jeszcze niczego w piłce nie osiągnął.

Podobne odczucia, a jakże odmienne wzbudza we mnie persona Małecki vel Mał(P)ecki.
Chłopak z krakowskich ulic, który wypowiadać się nie potrafi, a robi to nader często. Mnie osobiście nigdy wielce nie imponował. Słyszałem o nim z gazet, jedynie z powodów iście pozasportowych, że znowu pokłócił się z trenerem, to że ze Smudą, że do czarnego powiedział Ty czarnuchu.
Potem ludzie ze świadka piłkarsko-kibicowskiego zaczęli mi go zachwalać, że jest dynamiczny, nie obawia się gry jeden na jeden. Że rozkręcał młyn na żylecie.
Ale tutaj znowu zgrzyt.
Kiedy był wodzirejem intonował przyśpiewki w stylu PATRYK MAŁECKI!!! PATRYK MAŁECKI!!!
To już nawet, niektórym huliganom się nie podobało. I tak jak Szczęsny że zakochany w sobie, że zadufany.
Że wyszczekany. I to jak.
Po przegranym meczu z Lechią chłopak zaczął szczekać na większych.
Że woli grać dla pięciu tysięcy oszołomów niż dla dwudziestu pięciu tysięcy pikników co nie śpiewają, nie ubliżają, w efekcie nie dopingują Małpy jak skacze w klatce.

I tak jakoś to dziwnie się układa. Najpierw jest banitą, później strzela bramkę z APOELem, dostaje powołanie do kadry i gra nawet 45 minut. Żeby później zostać zawieszonym przez klub w meczu przeciwko mistrzowi Polski.

Na koniec porównajmy obie osoby. Szczęsny jest bardzo młody i bardzo ambitny. Co przejawia się w jego podejściu do życia. Ciężko haruje na treningach, mieszka samotnie od lat oderwany w młodości od rodziców. Poświęcił sporo, żeby zyskać jeszcze więcej. Kto pamięta, że na treningu na siłowni połamał obie ręce?
Wrócił i dziś gra w pierwszym składzie Arsenalu.
Chłopak jest wygadany jak jego ojciec. Ale to tylko i wyłącznie dobra cecha. Bramkarz musi być szalony. A Szczęsny taki jest.
On jest pewny siebie i uważa, że świat stoi przed nim otworem. Ale za gadaniem idą czyny. Treningi, mecze, sporo wyrzeczeń.
Osobiście uważam iż gdyby Dudek miał podobny charakter do Wojtka zostałby na dłużej w Liverpoolskiej bramce.
Mnie osobiście imponuje, że w świecie angielskich bulwarówek i skandali, Wojtek potrafi się wypowiadać i robi to w bardzo inteligentny sposób. Zwraca na siebie uwagę, w drużynie już niedługo zacznie być liderem. A z tym na pewno przyjdzie opaska kapitańska. W Arsenalu i może kiedyś w kadrze.
A Mał(P)ecki jak to Mał(P)ecki poskacze, dostanie, usiądzie, zapomni i znowu zacznie skakać. I tak w kółko.
Ciekaw jestem jedynie jak będzie skakać jak zmieni klatkę. Na obcą, gdzie dookoła nie będzie pięciu tysięcy przyjaznych oszołomów. Będzie 10 tysięcy oszołomów, ale wymagających od Ciebie, dobrej gry, bramek i walki na boisku. Okaże się wtedy jak mocny charakter posiada. Czy będzie jak Szczęsny, wtedy pokłony.
Czy raczej jak wielu, którzy nad Wisłą rządzili, a za granicą dali się stłamsić.
Bo tam na zachodzie o krytyce kibiców nikt nawet nie myśli. Tam za jedno odstawienie nogi na boisku zostanie odstawiony ze składu, a wrócić do niego jest już bardzo trudno.

Brak komentarzy: