Gra momentami słaba, błędy w obronie i środku pola straszliwe.
Ale jak już pisałem wcześniej to jest ten czas właśnie kiedy Polska drużyna awansuje po tylu latach do fazy grupowej LM.
Graliśmy słabiej i pomimo to wygraliśmy 2-1 na wyjeździe. Szacunek!
Kiedyś graliśmy wspaniale takie 3-1 z Panathinaikosem czy 3-4 z Barceloną i każdy pamięta jakie były efekty końcowe...
Brawo Melikson.
Brawo Wisła!
26.7.11
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz