16.6.11

Warszawa nocą


Wieść o przybyciu Ljuboji do Warszawy gruchnęła wczoraj z każdej strony stolicy. Portale internetowe, telewizja, a dziś gazety piały z zachwytu: wspaniały piłkarz, przerastający naszą ligę umiejętnościami oraz wyrachowaniem. Dziś w Przeglądzie Sportowym już na zimno redaktorzy dodają: „Tylko ta głowa...”

Danijel Ljuboja jest piłkarzem z kategorii tych, których ja osobiście szczególnie nie cenie, taki podróżnik bez zasad. Tu gram bo płacą, odchodzę bo trener chce bym harował nie tylko na boisku, ale i na treningu, pójdę tam gdzie znowu więcej dadzą, itd.. itp. Człowiek z takimi manierami potrzebuje bata, w postaci trenera bezkompromisowego, a do tego dobrego i wyrozumiałego wychowawcę.

Nie zapominajmy, że w Warszawie jeszcze głośniejszą nowiną był transfer Macieja Skorży. A raczej jego brak. Maciej jest jaki jest każdy to wie. Nawet piłkarze opowiadali, że wyrachowaniem, kulturą osobistą i manierami prezentuje całkiem odmienny biegun niż chociażby jego poprzednik na stanowisku Jan Urban.

Sumując te dwa podmioty czyli nieokiełznany Serb oraz nasz grzeczniutki trener z Radomia osiągamy nic nadzwyczajnego. Ot, zmuszając się do prognozy, Ljuboja więcej problemów sprawi w szatni oraz poza nią niż, bramek strzeli w tym sezonie.

- „Obejrzyj sobie Warszawę nocą” ponoć to zdanie miało ostatecznie przekonać piłkarza do podpisania kontraktu. A warszawa nocą jest piękna i kusząca. Czy bardziej niż stadion Legii oraz mecze w fazie eliminacyjnej w Lidze Europejskiej? Dowiemy się już niebawem.

Brak komentarzy: